"American food"- THE REAL TASTE OF AMERICA.


 Kiedy ludzie myślą o amerykańskim jedzeniu, widzą przed oczami jedynie frytki, hamburgery i cole... A to nie tylko to!  Chciałabym rozwiać ten mit  i wyjaśnić czemu ich kuchnia jest rozkoszą dla zmysłów!

Najlepszą zaletą amerykańskiego jedzenia jest chyba fakt, że jest po prostu tanie... Wystarczy, że obejrzysz kilka odcinków Marth'y Steward, odwiedzisz "Target"(mój ulubiony super market) kupisz kilka produktów i obiad gotowy...
Czy amerykanie celebrują jedzenie?! Zależy od rodziny i tradycji.. Ale ja miałam okazję kilka razy uczestniczyć w modlitwie przed posiłkiem. Wspaniałe rodzinne bardzo pozytywne przeżycie.  Dodatkowo amerykanie to wesoły i towarzyski naród.. Zawsze jest okazja żeby się spotkać i zjeść  coś dobrego razem z sąsiadem. Obojętnie czy jest to mecz footballu czy świętowanie ukończenia szkoły przez syna. Bardzo podoba mi się jak w Boże Narodzenie robią         " christmas treats"
 

 jest to takie "małe co nieco" domowe karmelki, ciasteczka.. czekoladowe orzeszki  precelki ... pakują je.. ozdabiają w piękne kokardy i ofiarują znajomym życząc "Merry Christmas" Taki mały gest a jak cieszy!

Nie mogę się powstrzymać dlatego  zacznę od tych słynnych fast-foodów. Każdy będąc w USA skusił się na ten mały grzech i zamówił ogromny powiększony zestaw.. . Nie oszukujmy się fast-foody są smaczne. Dodatkowo jest to idealne miejsce na spotkania towarzyskie. Hahah spędziłam tam chyba z 40 % swojego wolnego czasu.........

 O to lista moich ulubionych

1) In'N'Out


Bez wątpienia zajmuje 1 miejsce! Restauracja działa od roku 1948. Jak widać jest wspaniale urządzona!  Nie zapomnę jak moi przyjaciele z biegów w pierwszym tygodniu szkoły zapytali mnie "Czy byłaś już w In'n'Out ?!" odpowiedziałam "Nie..." "Żartujesz?! MUSISZ spróbować tych hamburgerów!!" I tak się zaczęło...      Od tej pory bywałam tam bardzo    często...  Świetne miejsce aby spotkać się ze znajomymi.


me and my cross country team.


Miejsce 2.....  CHIPOTLE!!!!!



Mam sentyment do tej restauracji (a raczej mexykanskiego fast foodu) Zabrał mnie tam Spencer na naszym PIERWSZYM spotkaniu zaraz po balu. Nie żartuję, robią tam najlepsze buritos na świecie! O każdej porze dnia jestem w stanie tam wrócić. Obsługa jest bardzo miła. Pamiętam jak kiedyś po meczu pojechaliśmy i Lynden uśmiechnął się ładnie do sprzedawczyni a ta dała nam darmowe nachosy! Haha. Fantastyczne miejsce!!!


do wyboru do koloru... fasolka, sos.. kurczak, wołowina.. Mmmmm



Miejsce 3.... RED ROBIN

Świetna restauracja w "amerykańskim stylu" To tam zjesz pyszne hamburgery, "onion rings" no i wypijesz napój "Shirley Temple" (syrop wiśniowy+ sprite+ wiśnie kandyzowane + lód) To właśnie tam moja host rodzina zabrała mnie na ostatni pożegnalny obiad... 


Shirley Temple


krążki cebuli!!! pychota.


ROADHOUSE!

Nie zapomne ostatniego wieczoru jak miesiąc temu tata Spencera zapytał mnie gdzie chce zjeść swój ostatni obiad. Odpowiedziałam że jest mi to obojętne.. oby było tam dobre amerykańskie jedzenie... A więc... ubrałam się w czarną sukienkę, wysokie buty.. Spencer zobaczył mnie i zaczął się śmiać zapytałam "Coś nie tak?" "Twój strój kochanie..." "Aż tak źle? " "Wyglądasz..świetnie..tylko.. my idziemy do Roadhouse....." Posłuchałam go i założyłam zwykłe jeansy...

Wchodząc do restauracji zrozumiałam o co mu chodziło! Każdy był ubrany w zwykły t-shirt.. Grupa facetów oglądała mecz w tv. Jedli krwiste steki i popijali je piwem. Na podłodze były WSZĘDZIE rozsypane skorupki po fistaszkach! Totalny LUZ.  

skorupki po fistaszkach... na podłodze..

ma ktoś ochotę na cole?


oryginalny stolik.

HOT WINGS AND SWEET POTATO!
Pierwszy raz właśnie w USA spróbowałam słodkiego ziemniaka z masłem i cynamonem niebo w gębie!!!


Jedzenie domowe.

Mistrzostwem jest powtórzenie tych wspaniałości w swojej własnej kuchnii! Miałam okazje spróbować  pysznych dań które codziennie gotowała dla nas Coleen. Do końca życia będę pamiętać jej "Pumpkin Bread" który jadłam na śniadanie. albo pieczone mięso, sałatki "mashed potato"...ahh i ten "Pineapple cake"- specjalność host siostry Emily!  Lub jak razem z Sammy zawijałyśmy jabłka w karmelowe plastry zostawiałyśmy na chwile i powstawało takie cudo:


Tata Joe.. był świetny w grillowaniu.. Ahh te domowe cheeseburgery.. Uwielbiam je..

home-made cheeseburger.


 Pamiętam nasz camping w górach jak łowiliśmy ryby a Joe później piekł je na ognisku! Smak świeżej grillowanej  ryby nie do odtworzenia.


 Jak  już wspomniałam o siedzeniu przy ognisku.. nie mogę zapomnieć o "Roasting Marshmallow"



Spencera przysmakiem są żeberka w sosie BBQ. (chociaż bardzo smakowały mu też w sosie śliwkowym jak zamówił je w Krakowie...)

Jedna rzecz która mnie i Spencera  nigdy nie połączy są... waffels with bacon and syrup.
Jednak nie tylko on uwielbia gofry z syropem klonowym i bekonem.. mam wielu przyjaciół którzy się tym zajadają.. Hahah z koleji Spencer powiedział mi że nigdy nie przekona się do naszej "musztardowej zupy" (chodzi mu o nasz żurek... )

Jeżeli chodzi o te słynne "pancakes"- nie smakują mi. Gdyż większość amerykańskich rodzin kupuje wielkie opakowanie "MIX" pod tytułem "dodaj tylko wodę i ciasto gotowe " (bez mleka i jajek!!! ) Wole nasze polskie naleśniki  nazywane przez amerykanów "crepes". 

Ahhh bym zapomniała o mojej ulubionej przekąsce..
Peanut butter and jelly sandwich + milk!


To co uwielbiam w USA jest fakt, że są tak bardzo zróżnicowane.. Mieszanka kultur, smaków.. Każdy znajdzie coś dla siebie dlatego to czyni je tak interesujące.

Pytacie "Czy łatwo przytyć w USA?" - Oczywiście.. Bardzo łatwo.... I to jest największy minus tego jedzenia. Bez sportu i zwracania uwagi na  co się je.. można wrócić do Polski z kilkoma dodatkowymi kilogramami .
Ale...... Ja tam wolę sobie nie odmawiać i dopiero później (jak pojawią się wyrzuty sumienia) iść pobiegać ;)

Pozdrawiam
I namawiam do głosowania na bloga. Został jeszcze tylko tydzień Z góry dzięki.



Name:


Komentarze:

11.02.2010 :: 16:11 :: 77.45.65.110
kamkaa
Czesc:) mozesz jeszcze napisac jak wygladalo spotkanie z host rodzina :) i ja mam jeszcze taki odnosnie wychowania fizycznego bo w polsce polowa dziewczyn nie cwiczy czy w USA cos takiego jest dopuszczalne??aaa i czy widzialas sie ze swoja 1 host rodzina ?? pozdrawiam :) :D

11.02.2010 :: 14:01 :: 83.27.29.127
magda
Hej Marta! Uwielbiam cztać Twoj blog:), to tak jak bym czytała moje marzenia o Ameryce, które niestety już sie niegdy nie spełnią, bo w tym roku kończę polskie liceum. Mam do Ciebie kilka pytań odnośnie szkolnictwa:
a)chodziłaś do publicznej szkoły w USA? Są one lepsze czy gorsze od tych katolickich i innych prywatnych?
b)Czy amerykanie zwiewają ze szkoły tak jak polacy mają to w zwyczaju?
c)przedmioty, którw wybierasz są pogrupowane,że z jednej grupy musisz wybrać jeden(np. z humanistycznych, przyrodniczych)?
d)czy co roku mozesz wybierać te same przedmioty co poprzedniego roku? i czy możesz je wybierać na tym samym poziomie czy automatycznie przeskakujesz na wyższy poziom?
e) czy większość uczniów uczestniczy w zajęciach poza lekcyjnych org. przez szkołe?
f) czy uczestnicząc w nich jesteś zwolniony z wf?
g) czy musisz spełniać jakieś specjalne wymogi fizyczne czy zapisuje się każdy kto chce?
Marta, jak Ci sie udało nie przytyć w USA, ile Ty ważysz dziewczyny, naprawde masz świetną sylwetke :D
pozdrawiam :)

11.02.2010 :: 13:33 :: 79.162.165.176
Nicole
właśnie,dobre propozycje :)
napisz co tam u spencera,zadowolony z uczelni?duzo ma nauki?jestem ogolnie ciekawa jak tam wygladaja studia czy opieraja sie na tym samym co w polsce czyli glownie siedzenie przed ksiazkami i kucie,czy wiecej jest praktyki i jakby zastosowania w zyciu tego co studiujesz ?

11.02.2010 :: 10:00 :: 80.51.107.193
A.
No i co tam u Spencera i u Twoich przyjaciół oczywiście. (;

11.02.2010 :: 09:20 :: 85.112.200.80
ann
ahh, ale mi kamień spadł z serca jak napisałaś, że w usa nie jest bardzo potrzebna gramatyka, bo jak ja sobie tam w przyszłości pojadę, to bałam się, że pseudo 'zastosuje' zły czas i coś palnę haah;)), a tak poza tym to pisz szybko notkę, jak dla mnie to tak jak ktoś już wspomniał może być o tym jak teraz się w lo odnajdujesz z tymi ludźmi i w ogóleee ;D

10.02.2010 :: 23:48 :: 83.28.186.236
niu
Wlasnie, byloby fajnie gdybys napisala co u Ciebie. Czy duzo szalejesz w stolicy, jak nauka hiszpanskiego i czy nauczyciele bardzo drecza. Proza zycia :)
Mnie osobiscie ciekawi czy Brazylijka (Jadhe, tak?) odnalazla sie w koncu w Stanach? Bo pamietam jak pisalas, ze sama zmienilas rodzine i zaczelas swietnie bawic, a ona myslala o powrocie do domu. Jak potoczyly sie jej losy? (oprocz tego, ze tez juz wrocila do siebie)

10.02.2010 :: 22:43 :: 83.31.99.240
xD
wow Marta, jesteś druga w tym całym głosowaniu :) Jak ktoś ma neostrade to niech głosuje kilka razy, bo IP zmienne xD

10.02.2010 :: 22:32 :: 195.116.43.123
Ania
Pewnie że mam- odnośnie tego wyjazdu Twoje do USA w grudniu, kiedy znowu powrót albo odwiedziny Spencera w Polsce, no jak CI jest tu w skzole, no i wstawiaj dużo zdjęć...

10.02.2010 :: 22:30 :: 83.6.61.219
Marta
niestety nic mi o takich kursach w USA mi nie wiadomo wiem ze są np na 3 tyg do Anglii (od osób które były słyszlam ze nie wiele to daje) ale zawsze warto próbowac. Jeżeli chodzi o mnie nadal poswiecam czas na ang, bo musze szlifowac gramatyke. Bedac rok w USA nauczylam sie jezyka potocznego i dzieki temu gadam bardzo szybko, rozumiem i z kazdym sie dogadam ale bede zdawac mature na ktorej musze pokazac swoje zdolnosci brytyjskiego a nie amerykanskiego. wiec nadal musze cwiczyc i walkowac te wszystkie czasy (gdzie w USA to jest w ogole nie potrzebne......)

10.02.2010 :: 21:58 :: 79.162.161.169
Nicole
A co Marta myslisz o roznych miedzynarodowych kursach angielskiego w USA?Tak sie zastanawiam bo z checia bym na takie cos pojechala z tym,ze z polskiego biura jest strasznie drogo!Myslisz,ze duzo taniej wyszloby pojechac tam na wlasna reke i pozniej na miejscu poszukac,czy ogolnie takie kursy miedzynarodowe sa tam tak drogie ?!
jesli chodzi o nowa notke to oczywiscie ja tez czekam ;p i pisz co tylko przychodzi przychodzi Ci do glowy!Co by to nie bylo z ogromna checia przeczytam ;p
Haha a jesli chodzi o nagrody za ten konkurs to byc moze jest to jakis wyjazd za granice bo kiedys cos czytalam na ten temat ale to byl na najlepszy blog podrozniczy z bloog.pl to nagroda dla najlepszego bylo iles tam czasu w turcji takie "wczasy";p

10.02.2010 :: 21:51 :: 79.188.246.42
olga.
haha Ania na pewno ma xD

w Red Robinie kelnerzy są boscy! nic innego tylko: "enjoy your meal!". byłam dwa lub trzy razy, to niesamowity był ich entuzjazm xD nigdy nie widziałam takiego zapału:D

10.02.2010 :: 21:49 :: 77.45.65.110
MIA
może o tym jak jest Ci teraz w polskiej szkole? :P :) ahh ;p i czy wiedzialaś ze polecisz w grudniu do USA czy to było totalne ;p zaskoczenie ? :)

10.02.2010 :: 21:28 :: 83.6.61.219
Marta
a macie jakieś propozycje odnośnie nowej notki?

10.02.2010 :: 21:10 :: 195.116.43.123
Ania
Kiedy napiszesz nową notke. Masz 2 miejsce na ten czas; p

10.02.2010 :: 19:26 :: 83.6.61.219
Marta
Haha a dziękuje ;) Ale powiem Ci że tam naprawdę łatwo przytyć

A Subway'a uwielbiam, dobrze ze jest w Wawie ;)

10.02.2010 :: 17:58 :: 83.11.178.91
ulisses
A jadłaś pyszne kanapki z Subway'a? pychota. Polecam na bardzo wygłodzony organizm :D

10.02.2010 :: 15:37 :: 83.28.186.236
niu
Marta, jestes taka szczuplutka, jak modelka, wiec jak mozesz mowic, ze przytylas ;p Gdyby Cie bylo mniej to chyba bys juz zniknela.

10.02.2010 :: 14:28 :: 83.6.61.219
Marta
haha przytyłam, przytyłam.. ale dlatego miałam 3 sporty cross country soccer i track.

10.02.2010 :: 14:16 :: 79.188.246.42
olga.
kurde coś nie napisało się do końca:(
fast-foody są straszne, ale ich pancakes, wafle i żeberka i pewnie ostatnia kanapka pyszne;P Marta jak Ty tam nie przytyłaś?? przez cały rok biegałaś w cross country?

10.02.2010 :: 14:14 :: 79.188.246.42
olga.
w Las Vegas hotele są bardzo tanie, ale za wszystko trzeba dopłacać (jedzenie, internet, itp.). a miasto jest cudowne

10.02.2010 :: 11:15 :: 83.31.246.32
Ola
Jeszcze do zniesienia. W sumie to nawet lepiej jakis listopad sobie chyba wybrać. :) kwiestia hoteli jeszcze..

09.02.2010 :: 23:46 :: 83.6.79.69
Marta
bilet do Cali w dwie strony to wydatek ok 3000 tys. (przez sezon wakacyjny)

09.02.2010 :: 23:33 :: 83.31.131.199
Ola
Chciałabym polecieć na wakacje do USA ( na 2tyg.) po ile są bilety? Ogólnie to jakaś Cali by mnie interesowała. Bo bym chciała zobaczyć Hollywood itp.
jakieś hotele są tam takie w miare za przystępną cenę?
jak ktoś posiada info to proszę :)

09.02.2010 :: 19:24 :: 80.51.107.193
Aga
Zazdroszcze i podziwiam!

I czekamy na kolejną notkę! :)

09.02.2010 :: 18:09 :: 213.134.160.229
niu
Medycyna na Berkeley..
Californication, ukradlas show Marcie :P


09.02.2010 :: 17:32 :: 195.116.43.123
Ania
o czym będzie kolejna notka... wstaw troche zdjęc i moze opis jak to sie ogolnie stalo ze po tym balu zaiskrzylo mniedzy Tobą a panem S.;p

09.02.2010 :: 15:51 :: 87.207.31.123
californication
wiem, to dziwne, ze pisze o tej godzinie, ale dopadla mnie bezsennosc, wiec odwiedzam rozne stronki .
Paulina : ja studiuje medycyne, mieszkam w akademiku .
dla tych, co wybieraja liceum i sa z Wroclawia i z okolic, a przyszlosc planuja w zagranica :

-Wybierajce V LO przy ul Grochowej .
ja tam chodzilam do liceum i gimnazjum nr 26 z matura mieszynarodowa PRE IB !
fakt, ze do Stanow musisz pisac SAT, ale :

-jezyk znasz po tym perfect
-a jesli chcesz jechac do Australii, tam na niektorych uczelniach honoruja IB .
I wiem, ze tam sa wymiany, a doplacasz do tego grosze ;)

09.02.2010 :: 13:46 :: 189.56.21.213
rubens
you just eat?

09.02.2010 :: 12:13 :: 95.50.108.115
Paulina
A co studiujesz? :)

09.02.2010 :: 10:02 :: 87.207.31.123
californication
ogolnie studia w Berkeley z moim stypendium naukowym, kosztują mnie $10000 za semestr.
to zalezy jakie masz stypendium, ale obcokrajowcom pomagaja ;)

08.02.2010 :: 22:21 :: 95.50.108.115
Paulina
Nic nie szkodzi :) ale dobrze wiedzieć też co ty zdawałaś ;p A jeśli mogę się zapytać to dużo kosztują takie studia.? Bo chciałabym też wyjechać do USA na stałe ;p I chciałabym skończyć tam studia i zarazem wyjechać na rok do High School tylko że słyszałam że to strasznie dużo kosztuje więc muszę wybrać jedno z nich ;p I jeszcze jedno małe pytanie ;p Mieszkasz w tam w akademiku czy sama pokój wynajmujesz.?;*

08.02.2010 :: 22:15 :: 213.25.73.2
iza
mniam , ale pysznie :P

08.02.2010 :: 21:35 :: 83.30.178.88
niu
Wow, californication, jestes niesamowicie zdolna :) w koncu dostanie sie do berkley to prawdziwa sztuka :)

08.02.2010 :: 20:31 :: 87.207.31.123
californication
ogolnie zdaje sie tylko SAT + TOEFL.
ale lepsze uczelnie czasami zycza sobie SAT II .
SAT II raczej sprawdza co wiesz na temat poszczegolnych tematow .
ich glownym celem jest dokladne ustalenie, co wiesz na temat pisania, matematyki, historii, chemii, i tak dalej.



08.02.2010 :: 20:27 :: 77.45.65.110
MIA
superrr :P kiedyś pisałaś o tych kanapkach z masłem orzechowym i dzemem ... a ze akurat miałam owe masło to zrobiłam sobie kanapeczki mmm pych
o wiele lepsze niż samo masło orzechowe ... Bardzo mi smakowało :)
a program Marty Steward uwielbiam dobrze że leci
już na polskich kanalach :D:D
pozdrawiam ;)


08.02.2010 :: 20:23 :: 79.162.186.84
Nicole
mozecie mi wyjasnic jaka jest roznica miedzy SAT a SAT II?SAT to taki ogolny,a SAT II z poszczegolnych przedmiotow ktore sa brane pod uwage przy rekrutacji na dany kierunek czy jak? ;)

08.02.2010 :: 20:15 :: 87.207.31.123
californication
aww, sorry , myslalam, ze pisalas do mnie, a to do Marty ;)

08.02.2010 :: 20:14 :: 87.207.31.123
californication
i nie jestem tu na rok, tylko na stale :p

08.02.2010 :: 20:14 :: 87.207.31.123
californication
no bo to jest od mojej ulubionej piosenki red hotow :P
ja wyjechalam, bo napisalam SAt, SAT II i TOEFL na wystarczajaca ilosc punktow by sie dostac do Berkeley ;>
jak mieszkalam w USA od 9 do 14 roku zycia, a potem wrocilam do Polski, to znalam na tyle angielski, ze wszystko swietnie napisalam .

08.02.2010 :: 20:07 :: 95.50.108.115
Paulina
no nie ;p
Ty wyjechałaś na rok do USA, ,,californication'' ( twój nick kojarzy mi się z piosenką ;D ) na studia...jak wy to robicie.? ;D
a tak z ciekawości takie pytanie do Marty ;) Bo ty jak tam chciałaś wyjechać to chyba jakieś testy musiałaś zdawać ( o ile się nie mylę )? Trudne były.? ;p

08.02.2010 :: 20:00 :: 79.162.186.84
Nicole
co studiuje brat spencera?:)
Ahh berkley-moje marzenie!

08.02.2010 :: 19:58 :: 87.207.31.123
californication
taaak ?
a na ktorym roku jest i jak sie nazywa ? :D
moze znam ? :D

08.02.2010 :: 19:56 :: 83.6.69.162
californiadream
haha Berkley? Brat Spencera tam chodzi ;D

08.02.2010 :: 19:51 :: 87.207.31.123
californication
ja studiuje w Berkley, w Californii i zgadzam sie z tym wszystkim co napisalas ;>
moi rodzice do mnie mowia : a w tej Ameryce to sie tylko fast-foody je.
tak jak reszta moich znajomych .
i na prawde wszystkim polecam USA, tak jak Marta, bo to cudowny kraj, roznych narodowosci, wspanialych ludzi i kultury.
nic sie nie traci, a mozna tylko zyskac ;>

swietny blog, glosuje ! ;)

P.S. : u mnie na zurek tez powiedzieli, ze to musztardowe .
ciekawe tylko co ;>

08.02.2010 :: 19:36 :: 83.6.69.162
californiadream
Dzieki ;)

Brazylia? Niestety nie byłam ale marze aby odwiedzić tam przyjaciółkę Jadhe. Z jej opowieści wynika ze jest to wspaniałe miejsce.

08.02.2010 :: 19:33 :: 95.50.108.115
Paulina
Aż nabrałam apetytu ;]
zazdroszczę Ci ;)
Pozdrawiam.! ;*

08.02.2010 :: 19:26 :: 195.116.43.123
Ania
No to masz duże szanse. coż powiedziec czekamy na nową notke;p mam nadzieje że do końca ferii napiszesz jeszcze z jakieś dwie ;p co najmiej
i czy myślisz ze w innych krajach takich jak brazylia też może byc fajnie

08.02.2010 :: 19:21 :: 109.243.65.77
Karolina
Świetna notka! Super, że ciągle piszesz mimo że jesteś już w Polsce. Nawet nie wiesz ile radości sprawia czytanie Twojego bloga ;) Taka duża dawka optymizmu! ;D

08.02.2010 :: 19:16 :: 83.6.69.162
californiadream
Nie podali jasno na stronie informacji o nagrodzie. Powiedzieli tylko ze 3 najlepsze blogi zostaną nagrodzone.

08.02.2010 :: 19:12 :: 195.116.43.123
ANia
super że napisałaś. ja też juz zagłosowałam a tak z ciekawości jaka jest nagroda

08.02.2010 :: 18:58 :: 79.162.186.84
Nicole
aa ja juz zaglosowalam ;)
Super,ale numer z tymi skorupkami,extra :)
O 99% takich dań jak tutaj piszesz,nawet nie miałam pojęcia!Gofry z bekonem i syropem klonowym?haha coo? ;p